Jesień idzie, nie ma na to rady. Głos w dyskusji na temat zdrowej starości...

Jednym z ważniejszych tematów tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy jest już tradycyjnie polityka senioralna. Uczestnicy zgodzili się z opinią ministra zdrowia, że należy oddzielić ją od polityki...

Koniec lata tradycyjnie skłania do myślenia o jesieni. Zarówno dosłownie jak i w przenośni. Niczym głos wołającego na puszczy powraca więc na fora wątek „zdrowej starości”, kolejny raz stając się motywem przewodnim krynickich debat. U niektórych wywołuje z pewnością grymas znużenia. Potrzeba dyskusji na ten temat wydaje się jednak zrozumiała.


Niestety w kwestiach wielkiej wagi trudno uciec od truizmów. Szczególnie, gdy prognozy wydają się potwierdzać oczywiste przypuszczenia. Mimo wszystko je przypomnę. Według szacunków Eurostatu do roku 2060 odsetek osób powyżej 65 roku życia w UE wzrośnie z 17% do 30%. Warto przy tym pamiętać, że w krajach Europy środkowej i wschodniej będzie wyższy - w Polsce ma osiągnąć 36,2%. Wzrośnie również odsetek osób powyżej 80 roku życia z 4,4% do 12,1% (w Polsce nawet do 13%). Stary świat się starzeje, czego skutków doświadczymy wszyscy, młodzi w szczególności. Za niecałe 50 lat w naszym kraju na każde 100 osób w tzw. wieku produkcyjnym przypadać będzie aż 91 (!) w wieku nieprodukcyjnym...

Nic nowego – napiszą komentatorzy – banał goni banał. Może i tak, ale jeśli wierzyć danym CBOS przekonanie o starzeniu się społeczeństwa wyraża jedynie 51% badanych. Druga połowa o tym nie wie lub wiedzieć nie chce. W związku z tym nie spodziewa się pewnie, że tylko 85% swych lat przeżyje w niezłej kondycji. Przyjmując więc za GUS, że życie trwa u nas przeciętnie 73 lata u mężczyzny i 81 lat u kobiety, statystycznie przez 11 – 12 lat towarzyszą nam choroby i niepełnosprawność. Okres ten będzie się oczywiście wydłużał...

Co drugi z nas nie ma też prawdopodobnie świadomości jak szybko - w miarę upływu lat - narasta nierównowaga kobiet i mężczyzn. W roku 2009 w Polsce na 100 mężczyzn w wieku 65 – 69 lat przypadało ponad 118 kobiet, w grupie 75 – 79 lat już ponad 170, natomiast powyżej 85 roku życia aż 277. Roztaczając więc wizje społeczeństwa przyszłości należy pamiętać, że dominować w nim będą starsze, samotne i schorowane kobiety. Czy aby na pewno wiemy, jak się do tego przygotować?

Kolejną wszakże oczywistością jest stwierdzenie, że najważniejszym czynnikiem ograniczającym sprawność osób w wieku podeszłym nie jest ubóstwo czy samotność, ale stan zdrowia. Choroby układu krążenia, narządu ruchu, cukrzyca, nowotwory, zaburzenia psychiczne. Najczęściej wszystkiego po trochu. Aby temu zaradzić należy – wg ekspertów – zapewnić 2 lekarzy geriatrów na każde 100 tysięcy mieszkańców. Tymczasem w Polsce jest ich 10 razy mniej i nie zanosi się, że coś się w tej kwestii poprawi.

Niewiedza lub wypieranie problemu to także brak świadomości, że założenia istniejącego systemu emerytalnego są wciąż te same od ponad 100 lat. Pomimo rewolucyjnych zmian demograficznych, które nie trwają przecież od wczoraj. Do czasu finansowej katastrofy z uporem próbowano łatać rozłażącą się ze starości ideę welfare state. Dzisiaj, mimo że mądrzejsi o doświadczenia kryzysowe, poza tęsknotą za opiekuńczą rolą państwa nadal nie wiemy czego i od kogo oczekiwać.

I jeszcze jedno... Jak dowodzą znawcy tematu na obecne starzenie się ludności niewielki wpływ ma systematyczne wydłużanie życia. Decydującą rolę odgrywa spadek liczby urodzeń w kolejnych pokoleniach. Im młodsze, tym mniej liczebne. Stąd coraz więcej wśród nas coraz starszych. Może więc sedno problemu leży tak naprawdę zupełnie gdzie indziej?

W lipcu 2012 roku z udziałem prominentnych osób z różnych dziedzin życia publicznego powstała Koalicja na rzecz Zdrowego Starzenia Się. Jej owocem jest między innymi publikacja Białej Księgi. W zawartych w niej rekomendacjach czytamy między innymi: „Dla osób w wieku starszym (...) konieczne jest: a) tworzenie innowacyjnych rozwiązań w sferze farmakoterapii i technicznego wsparcia oraz programów prozdrowotnych i aktywizujących takie osoby; b) podejmowanie działań niwelujących skutki ubóstwa, poprawa zabezpieczenia socjalnego, chroniącego przed skutkami niepełnosprawności i inwalidztwa, a także budowanie właściwych relacji społecznych i więzi pokoleniowych oraz walka z wykluczeniem społecznym; c) przygotowanie systemu opieki zdrowotnej do rozwiązań niezbędnych dla wzrastającej w tej grupie wiekowej wielochorobowości i inwalidztwa, ze szczególnym zwróceniem uwagi na rozwój geriatrii i wprowadzenie jej do praktyki lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej; d) wczesne wykrywanie i prewencja chorób przewlekłych dzięki badaniom skriningowym i programom profilaktycznym.” Zatem, Panie i Panowie koalicjanci, czas przejść od słów do czynów.
Trwa ładowanie komentarzy...