O autorze
Od 20 lat korzystam z szansy eksplorowania przestrzeni ochrony zdrowia z różnych perspektyw. Zajmowałem się leczeniem, urzędowaniem, zarządzaniem, poznałem specyfikę medycyny w wydaniu publicznym i prywatnym. Od trzech lat obserwuję ten świat z pozycji menadżera w firmie Roche Polska. Wiem z doświadczenia, że problemy są wszędzie podobne, ale warunkiem znalezienia skutecznego rozwiązania jest próba zobaczenia ich oczami „drugiej strony”...

Kto wysłucha głosu pacjentów? Obchody Światowego Dnia Chorego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Premier deklaruje zwiększenie wpływu pacjentów na podejmowanie decyzji w ochronie zdrowia. Minister obiecuje zrobić wszystko, co w jego mocy. Oby mu jej nie zabrakło...

"Przedstawiciele pacjentów muszą mieć większy wpływ na podejmowanie decyzji dotyczących ochrony zdrowia" – powiedział Premier podczas tegorocznego VIII Forum Liderów Organizacji Pacjentów. Rząd – w opinii szefa - winien uczynić wszystko, aby los chorego nie był bardziej dokuczliwy, niż to wynika z samej choroby. Padły także ważkie słowa na temat refundacji – „Wiem, że bardzo wielu z was ma poczucie krzywdy np. z tytułu nietrafionych decyzji refundacyjnych, a takie zawsze się zdarzają w systemach, które obejmują tysiące lekarstw, i które rozstrzygają o tym, jak wydać miliardy złotych każdego roku.” Czy to zapowiedź wiosny?



Z okazji przypadającego w dniu 11 lutego Światowego Dnia Chorego, z inicjatywy Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej we współpracy z Fundacją Ius Medicinae odbyło się po raz kolejny w Warszawie cykliczne Forum, w którym uczestniczyło ponad 170 przedstawicieli środowiska pacjentów. Gospodarzem tegorocznego wydarzenia po raz pierwszy stała się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Nawet osobom nastawionym sceptycznie trudno przecenić rangę miejsca. Wydaje się, że problem napęczniał do tego stopnia, że nie jest już w stanie pomieścić się w pokojach Pałacu Paca. Choć naturalnie minister zdrowia w spotkaniu czynnie uczestniczył, głównym adresatem pacjenckich postulatów był Premier. „Ministrowie zdrowia się zmieniają, ale to pan ma szansę stać się naszym sojusznikiem w walce z chorobą” – stwierdziła prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki.

Liderzy organizacji pacjentów domagali się właściwie jednego – obecności i prawa głosu w instytucjach podejmujących najważniejsze dla nich decyzje. „Są tam wszyscy prócz pacjentów. Tymczasem są to gremia, w których nie może ich zabraknąć” – mówił współgospodarz spotkania ks. Arkadiusz Nowak. Jego głos wybrzmiał wyjątkowo mocno. „W sposób krzywdzący postrzega się nas, jako lobbujących na rzecz koncernów farmaceutycznych. Ale trudno się dziwić pacjentom, że zadają pytania dotyczące leków. Tu chodzi o ich życie”. Dlaczego zatem odbiera im się prawo współdecydowania o przeznaczeniu pieniędzy pochodzących wszakże z ich składek?

Minister tradycyjnie zadeklarował, że „zrobi wszystko, co w jego mocy.” Oby pamiętał w swoich planach, w „pakiecie kolejkowym” i w każdej innej inicjatywie, że naprawdę warto posłuchać, co ma do powiedzenia pacjent! Mimo woli przypomniała mi się historia sprzed kilku miesięcy, kiedy to lider Porozumienia 1 Czerwca pożegnał się z działalnością społeczną słowami „pisanie konsultacji społecznych, które nic nie dają, szarpanie się z rzeszą wyszkolonych urzędników MZ i NFZ to praca na cały etat przynajmniej dla 100 osób, a nie na jednego człowieka.” Pozostaje zawołać – niech moc będzie z Panem, Panie Ministrze…
Trwa ładowanie komentarzy...